Lechia poległa w Poznaniu

Lechia przegrała na wyjeździe z Lechem Poznan 1:2. Kibice gospodarzy zapewne spodziewali się łatwiejszej przeprawy z drużyną prowadzoną przez Tomasza Kafarskiego. Gdańszczanie w przekroju całego spotkania pokazali, że nie odbiegali piłkarsko od drużyny Lecha. 

Dzisiejszego dnia bramkarzu obu drużyn mogli wykazać się interwencjami. W 26. minucie spotkania sędzie spotkania wskazał na \"wapno\". Faulowany w polu karnym był Robert Lewandowski. Rzut karny wykorzystał Bosacki, który miał sporo szczęścia, bo po jego strzale piłka musnęła po rękach Kapsy. 

Siedem minut później wyrównującą bramkę zdobył Kozans, który wykorzystał dośrodkowanie Lukjanovsa. 

Od początku drugiej połowy widać było przewagę drużyny prowadzonej przez Jacka Zielińskiego. Kibice \"Kolejorza\" zwycięskiej bramki doczekali się dopiero w 79. minucie. Strzelcem bramki był Sławomir Peszko, który strzałem z lewej nogi nie dał szans Kapsie. 

Lechia do końca spotkania próbowała jeszcze strzelić bramkę, która dałaby remis. Jednak sporo szczęścia tego dnia miała drużyna z Poznania. 

Lech Poznań - Lechia Gdańsk 2:1 (1:1) 
Bramki: Bartosz Bosacki (27-karny), Sławomir Peszko (79) - Sergejs Kozans (33). 
Żółte kartki: Semir Stilic, Sławomir Peszko, Bartosz Bosacki, Krzysztof Kotorowski, Grzegorz Wojtkowiak - Sergejs Kozans, Paweł Nowak, Hubert Wołąkiewicz. 
Sędzia: Marcin Borski (Warszawa). 
Widzów: 12 500. 

Lech Poznań: Krzysztof Kotorowski - Grzegorz Wojtkowiak, Manuel Arboleda, Bartosz Bosacki, Luis Henriquez - Semir Stilić (84. Jakub Wilk), Dimitrije Injac, Siergiej Kriwiec - Sławomir Peszko (89. Mateusz Możdżeń), Robert Lewandowski, Tomasz Mikołajczak (46. Tomasz Bandrowski). 

Lechia Gdańsk: Paweł Kapsa - Marcin Kaczmarek, Hubert Wołąkiewicz, Sergejs Kozans, Arkadiusz Mysona - Maciej Rogalski (78. Olegs Laizans), Łukasz Surma, Paweł Nowak, Marcin Pietrowski (88. Damian Szuprytowski), Ivans Lukjanovs - Paweł Buzała.

icon Zapisz się

do naszego newslettera